![]() |
Informacje/Prasa 2009-01-15"Pieniądze firm stają w korkach" - Puls BiznesuZatory płatnicze są coraz większym problemem dla firm. Problem z doproszeniem się o pieniądze ma już trzy czwarte przedsiębiorstw. Zaleganie z płatnościami na linii rząd – policja – biznes to najbardziej spektakularny jak dotąd przykład zatoru płatniczego, który powstał w wyniku kryzysu finansowego. Podobne zjawiska coraz częściej dotykają jednak firmy z całej gospodarki, nie tylko wykonujące zlecenia dla instytucji publicznych. - "W przeprowadzonym w styczniu badaniu aż 72 proc. firm zadeklarowała, że ma kłopot z wyegzekwowaniem zobowiązań, z czego 22 proc. twierdzi, że problem ten narasta. Największe zastoje są w budownictwie i branży spożywczej" – mówi Michał Kostrowicki z Krajowego Rejestru Długów. Problem widzi też Jakub Leja, dyrektor z Intrium Justitia, firmy zarządzającej ryzykiem kredytowym. - "Na szczęście zatory płatnicze nie są jeszcze zjawiskiem masowym, jednak w ostatnich miesiącach ich występowanie się nasiliło. Spodziewam się, że sytuacja będzie się pogarszać. Wraz ze słabnięciem gospodarki firmy coraz częściej będą miały problem z regulowaniem zobowiązań" – uważa Jakub Leja. Przedstawiciele branży faktoringowej przyznają, że w ostatnich miesiącach popyt na ich usługi wzrósł. - "Firmy szybciej decydują się sprzedaż swoich wierzytelności. Powód – kryzys w sektorze bankowym. Wielu naszym klientom przedłużono kredytu, innym podniesiono marże. Dlatego przedsiębiorstwa bardziej potrzebują pieniędzy" – mówi Krzysztof Boduszek, prezes Pragma Inkaso. - "Firmy niejako kredytują się pieniędzmi kontrahentów" – dodaje Michał Kostrowicki. Jak przekonują eksperci, przed problemami z odzyskaniem pieniędzy można się zabezpieczyć. - "Warto stale wyceniać zdolność kredytową partnerów. Jeśli firma nie ma problemów z regulowaniem zobowiązań, warto zwiększyć zakres współpracy. Jeśli mamy wątpliwości, warto wprowadzić specjalne procedury" – twierdzi Jakub Leja. [JKW] |